Szkice spod Monte Cassino
Szkice piórkiem Bobkowski
szkice aut
Szkice piórkiem
Szkice węglem
szkoła lotnicza w Dęblinie
Szpital w Przemyślu
Szkoły społeczne
szpital Brzesko
szpitale zabrze

Ogldasz wypowiedzi znalezione dla hasa: szkice rysunków





Temat: Cena projektu
witam

trudno mowic o tym czy cena jest duza czy mala
to zalezy tak naprawde od ustalonego z projektantem zakresu
niewatpliwie kwota jako taka jest duza - ale to trzeba odniesc do tego
konkretnego tematu
jezeli jest w tym
- formalnosci
- architektura
- inwentaryzacja
- konstrukcja
- np analiza geotechniczna (osiadanie nowej czesci w stos do istn)
- instelacje
- aranzacja wnetrza (?)
- nazdor autorski i budowlany
- ...
- VAT(?)
to moze sie okazac ze to nie jest tak duza kwota
a wrecz kwota bardzo adekwatna

zeby rzetelni na ten problem odpowiedziec trzeba wiecej szczegolow

i wlacze sie jeszce do dyskusji

nie chce generalizowac ale projekt za 2500 od gotowca (doswiadczenie
wiekszosci przegladnych) jakoscia projektowa
niwiele sie rozni - moza, moze komus to odpowiada ele wynika to najczesciej
z braku porowniania z dobrym warsztatem projetkowym
ktory kosztuje zdecydowanie wiecej ale daje ze to kwote duzow iecej bo
relane dostosowanie do mozliwosci i potrzeb klineta
i wystarczy chwile przyjrzec sie projektowi zeby widziec co jest celowe a co
jest "zrobeiniem-ci chce-klient-ii skasowanie)
miemo ze klinetowi moze sie wydawac ze zarobil

ludzie patrzea szczegolow a niewielu potrzafi samu z siebie podejsc od ogolu
wydaje sie Xtysiecy na kominki i zlote klamki (nie ma sprawy rzecz klienta)
ale niedostrzega sie walorow dobrze zaprojektowanego budynku ktory jest taki
jak trzeb gdzei kazda rzecz jest przedyskutowan policzona
i na max optymalna
i inwestor jes z siebie dumny bo urwal 2, 3 tysiace lae nie dostrzega ze sam
siebie wyrolowal bo nie uswiadamia sobie
- ze na proj indywidualny ma wplyw od pierwszej kreski postwionej po
wspolnej rozmowie z projektantem - po ostatno zamontowana klmake na etapie
budowy
   szkice, rysunki, najprostrzey (chocby) model komputerowy
- ze kupuje materialu tyle i rzeczywiscie jest potrzebne do uzyskania
zadanego efektu a nie wydaje monstwo pieniedzy na "laty" maskujace braki
projetkowe
- ze jego dom jest nieenergooszczedny i nie dopasowany czesto do warunkow
dzialki i stron siwata
- ze nie wspomne ze czesto niesamowicie pozytywnie zaskakujace jest jak
mozna kapitalnie wykozyastac przestrzen dzialki ustalajac uklad funkcji w
budynku

oczywiscie potrzeba do tego wszsytkiego projektanta z zaanagzowaniem i
takiego ktoremu sie chce chciec
ale wbrew pozorom takich nie brakuje i nie wolno zostawiac projetku domu na
ostatnie kilka tygodni przed skladaniem papierow dio urzedu bo to jest
pomylka
- pomijam wyjatkowe sytuacje

zatem pozdrawiam i zycze milego dnia

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Co to się dzieje na rynku ...


scream wrote:
Dnia Fri, 25 Apr 2008 18:23:37 +0200, jaQbek napisał(a):

(...)
| Kurcze, co to się porobiło. Czy naprawdę rynek usług budowlanych tak
| się zmanieryzował, że majstrowi nei opłaca się dobrze wykonać robotę
| u jednego klienta, bo w kolejce czeka już dziesięciu następnych z
| pieniędzmi? Czy naprawdę nei ma firm, dla których istotna jest
| reputacja i to, by klienci mieli o nich dobre zdanie?

Niekoniecznie.

Zostawiłeś dokładne szkice/rysunki/zdjęcia tego jak ma wyglądać ta
glazura w łazience? Powinieneś być przy rozpoczęciu prac i dokładnie
powiedzieć co, jak, gdzie, dlaczego.

Druga sprawa, krzywe płytki. To się zdarza i to bardzo często.
Ostatnio kładliśmy babce płytki 65x15,5 na podłodze i wyobraź sobie,
że wszystkie płytki (a było tego okolo 80 m^2) były wybrzuszone po
środku. Jako że były długie, nie dało się tego w żaden sposób ukryć.
Różnice dochodziły do 1,5 cm na płytce. Spróbuj to położyć tak, żeby
było równo, to dam Ci u siebie robote i bedziesz zarabiac kupe forsy
(bo tak zdolnych ludzi trzeba dobrze oplacac:)))

Jak rozumiem Ty bys takiej roboty nie odebral? Babka tez nie chciala
i byla mocno niezadowolona, ale pokazalismy jej jakie plytki kupila.
Zabrala nawet kilka do sprzedawcy, ale ten powiedzial ze... takie
krzywizny sa zgodne z norma producenta! Plytki hiszpanskie, po 160
zl/m^2, I gatunek. Co bys zrobil na miejscu glazurnika gdybys dostal
takie plytki do polozenia?


zgłosił kientowi zastrzeżenia przed położeniem albo po położeniu pierwszej
płytki.

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Inwentaryzacja GKW
Czesc!


"Marek Szymański" wrote:
Witam
Co myślicie o zinwentaryzowaniu GKW - zarówno istniejących i funkcjonujących
obiektów i szlaków, jak i obiektów przy szlakach zlikwidowanych, fragmentów
torów w jezdni, pozostałościach po bocznicach itp.


Propozycja ciekawa, ale czy warta swieczki? Istnieja przeciez zdjecia (moze nie
wsztstkich miejsc) z okresu kiedy tam byla kolej a nie jej mogila.


Forma: dokumentacja fotograficzna + rysunki/szkice + opis + sytuacja.

Zaczynam od Katowic:
- podtorze od granicy Siemianowic do stacji Szopienice


Pytanie: jak przelezc przez smieciowisko? Kiedys probowalem, bloto po kolana,
ruchomy grunt - dalem sobie spokoj z tym odcinkiem.


- równia stacyjna w Szopienicach


Chodzi o odgalezienie do Kopalni K-ce? To byla stacja Kce Wschodnie.


- fragmenty torów przy ul. Leopolda i Burowieckiej
- wiadukt nad ul. Roxdzieńskiego, bez tłucznia
- wiadukt wjazdowy do HMN Szopienice


O ktory konkretnie chodzi?Ten zasypany?


- wiadukt w HMN Szopienice pod linią normalnotorową
- lokomotywownia w HMN Szopienice ?
- wiadukt pod ul.Obrońców Westrplatte z elementami zawieszenia trakcji
- kozioł oporowy - skrzynia drewniana, pozostałość po żeberku ochronny przy
skrzyżowaniu z bocznicą normalnotorową


W ktorym miejscu?


  przy stacji Szopienice
- 2 słupy trakcyjne obok zajezdni autobusowej
- fragment toru w zajezdni autobusowej


Wydaje mi sie ze w zajezdni nie ma juz toru.


- fragment toru przy ul. Obrońców Westrplatte
- most nad Rawą przy ul. Obrońców Westrplatte
- słup trakcyjny przy szybie Ligoń
- fragmenty torów przy ul. Oswobodzenia, Nałkowskiej, Ociepki, Górniczego
Dorobku, Szopienickiej, Mysłowickiej


Czyli tzw "pamiatki spod asfaltu"?


- lokomotywownia w KWK Wieczorek?
- 2 towosy przy szybie Puławski
- kolej KWK Wieczorek

Pozdrawiam
Marek


O duzej ilosci obiektow opisanych wyzej malo wiem - mysle ze taka dokumentacja
to niezly pomysl, ale pewnie trzebaby ja non-stop aktualizowac, bo w GOP
zlodzieje nie spia i np jutro slupy trakcyjne moga byc juz tylko wspomnieniem.
Pozdr
Storch

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Inwentaryzacja GKW


Witam
Co myślicie o zinwentaryzowaniu GKW - zarówno istniejących i funkcjonujących
obiektów i szlaków, jak i obiektów przy szlakach zlikwidowanych, fragmentów
torów w jezdni, pozostałościach po bocznicach itp.
Forma: dokumentacja fotograficzna + rysunki/szkice + opis + sytuacja.


W Zabrzu jest podobnie jak w Katowicach, czyli bardzo niewiele:
1. Szlak Maciejów-Poręba-Ruda Pd
- dawna lokomotywownia Poręba Wąsk. - obecnie częściowo warsztat samochodowy
- zaasfaltowane fragmenty w ulicach: Roosevelta+dawny posterunek przejazdowy
(przy stadionie Górnika), św. Józefa+dawny post. przej., Matejki, Sportowa,
P.Skargi (szlak Makoszowy-Poręba)
- dawny post. przej. przy ul. P.Skargi - obecnie sklep mięsny, szlak Poręba-
Zabrze Zach.
- budynek stacyjny Zabrze Makoszowy - obecnie sklep
- przy ul. Rymera przyczółki po dawnym wiadukcie - odgałęzienie od szlaku
Poręba-Zabrze Zach. do bocznicy placu drzewnego kopalni Wilhelmina (?, chyba)
2. Szlak Maciejów-Zabrze Pn-Bytom Karb
- 2 wiadukty pod torami normalnymi przy stacji Maciejów
- fragment toru (całkiem spory) przed stacją Zabrze Pn - zaczyna się mniej
więcej na przeciw Macro i jest prawie kompletny do stacji Zabrze Pn
- tory stacyjne na stacji Zabrze Pn (częściowo zdekompletowane)
- przy ulicy Hagera w pobliżu stacji Zabrze Pn przyczółki po dawnym wiadukcie -
odgałęzienie od szlaku Zabrze Pn-Zabrze Biskupice do bocznicy Huty Zabrze
- łącznie 4 wiadukty w okolicach stacji normalnotorowej Zabrze Biskupice - 1
nad drogą E40, 1 nad ul. Ziemską, 1 nad torami przed stacją i 1 nad torem
dojazdowym do bocznicy KWK Pstrowski

To chyba wszystko, jeśli chodzi o Zabrze.

Pozdrawiam
Paweł

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Co sadzicie o V-7 i pochodnych?
Użytkownik "Funky" <piotr@friko5.onet.plnapisał


Moze znacie ich nazwiska ?


Znane sa nazwiska naukowcow, ktorzy mieli
jakoby pracowac przy Dzwonie. Ja powszechnie sadzi sie, gdy
Niemcom tylek sie palil, Dzwon zostal przewieziony
okretami podwodnymi do Argentyny - 1944 rok.

Nazwisk jest sporo. Desiderio Papp, R. Platzeck,
G. Beck - to sa ludzie ktorzy pracowali wczesniej
przy atomie, ale badacze dopatruja sie w tych
ludziach osoby zwiazane z Dzwonem, tym
niemniej bardzo niepewne sa to dowody.

Jest natomiast (ponoc) jedno zweryfikowane nazwisko.
Walther Gerlach - zajmowal sie fizyka kwantowa,
elektrycznoscia itp. Zmarl chyba na poczatku lat
80'tych.

Jest takze niejaki prof. Radke - ale nie znam szczegolow.
Sprawa jest mocno zagmatwana, z racji z tego ze
byla scisle tajna.

Sa jednak relacje swiadkow, ktorzy widzieli pulsujace
obiekty w Książu i innych miejscach, sa rysunki, szkice,
przesluchania - i jesli sie w to zaglebic, ukladanka
zaczyna pasowac - na ile pozwalaja na to odkryte elementy.

Dlatego mowienie, ze to calkowicie nieprawda, przypomina
mi to co sie teraz dzieje. Miliony ludzi obserwuje dziwne
obiekty - moze 90% mozna wytlumaczyc naturalnymi procesami -
jednak nie wszystkie. A juz te 10% to bardzo duzo - to sa kolejne
miliony zeznan swiadkow, zdjecia, filmy (chociazby ten z Meksyku),
relacje, relacje, relacje... - a ludziom tzw. 'specjalisci'
dalej probuja wmowic dziecko w brzuch. Jest to naprawde
zenujace. W sredniowieczu mozna bylo wmawiac - teraz
w dobie magistrow na kazdym kroku, internetu, wysokiej
specjalizacji amatorow, telefonow satelitarnych itp, itd,
jest to po prostu smieszne.

Nie mowie, ze UFO to kosmici, ale tez wmawianie ze
MILIONY LUDZI NA CALYM SWIECIE MAJA PRZYWIDZENIA, jest
po prostu zenujace. Moze USA cos od 50 lat testuje i projektuje -
kto wie? - ale zamykanie oczu jest typowe dla malo
rozgarnietego umyslu, ktory boi sie, ze jego swiatopoglad
zawali sie.

neko

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: rysunek ,schemat pedaÂłu gazu
Witam ponownie posiada ktos moze jakies rysunki szkice przedstawiajace
prawidlowe mocowanie linki gazu do pedalu ?? jest tam jakis mechanizm
ktorego ja nie posiadam i chcialbym to odtworzyc ale za chiny nie wiem jak
to powino wygladac pzdr
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Przepisywanie tekstow, rysunki i inne
Rozne uslugi typu pisanie podan, przepisywanie tekstow, wykonywanie
rysunkow, szkicow i innych na zlecenie
Prosze tylko o powazne zlecenia.

0608 41-21-09
PK

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Bugatti t57sc atlantic
Bugatti t57sc atlantic
Witam
Jestem zainteresowany samochodem Bugatti t57sc atlantic, zbieram na jego
temat wszelkie materiały, szkice, rysunki, zdjęcia, wymiary, rysunki
konstrukcyjne. Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc. endji@gazet.pl /@wp.pl
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Mossberg, Glauberyt (98')- macie coś o tym?
Mossberg, Glauberyt (98')- macie coś o tym?
Witam! Potrzebuję szczegółowych rysunków, szkiców, opisu działania o w/w. Jak
ktoś ma to niech da linka, najlepiej po polsku. Z góry dzięki!! Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Grill ogrodowy
Grill ogrodowy
Dlaczego autor nie umieścił żadnych szkiców,rysunków? Suchy tekst. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: STWÓRZMY KLUCZ ODP.DO HIST.SZT.:)
dobry pomysł, jesli idzie o mnie podaje odpowiedzi, ktorych jestem mniej wiecej
pewna:

zad1.
A.Krzywa Wieza, Piza, romanski
B.Teatr Wielki (?), W-wa, klasycyzm
C.Tempietto, Rzym, renesans
D.Pałac Sobieskiego(tak się na forum dowiedziałam), Wilanów, klasycyzm
E.Zamek Krzyzacki, Malbork, gotyk

zad.2
Rietveld-Willa Schroedera
Gropious-Bauhaus
Wright-Dom nad Wodospadem
Le Corbusier-Ronchamp
Gaudi-Sagrada Familia

zad.3
osobiscie wydaje mi się, że odp. BAC, ale z architektury nie jestem mocna,
strzelałam

zad.4
A.okuciowy
B.plecionka
C.rocaille
D.astragal (?)
E.secesyjny
F.maureska

zad.5
Kolejno:realizm, klasycyzm, romantyzm, symbolizm, akademizm

zad.6
a)romański
b)sceny z życia Jezusa, pouczenia jak żyć po chrzescijańsku etc.
c)biblia dla ubogich- w kosciołach dla nie umiejacych czytać, obrazująca prawdy
zawarte w Biblii w formie wizualnej, miała za zadanie pouczać, pokazywać itd.

zad.7
A.Moore
B.Rodin
C.Brancusi
D.Calder
E.Dunikowski (?)

zad.8.
A-b
B-a
C-c

zad.10

1. Apollo i Dafne-m
2. Judyta(?)- b
3. Wenus- m
4.
5. Dawid-b

zad.11
Kolejno:
Vermeer
Velzaquez
Rubens
Rembrant
Poussin

zad.12
Kolejno:
Apollinare
Marinetti
Breton
Majakowski
Przybyszewski

zad.13
Co do wiekow pewna nie jestem:
barok-XVII
klasycyzm-XVIII
quattrocento/wczesny renesans-XIV
romantyzm-XIX
renesans-XV

zad.14
Rijksmuseum-Amsterdam
Prado-Madryt
Musee d`orsay-Paryż
Uffizzi-Florencja
Muzeum Pałac w Wilanowie-W-wa
National Gallery-Londyn

ale głowy sobie uciąć za to zadanie nie daję ;)

zad.15
Picasso, ..., kubizm, Braque

zad.16
B. Rembrant (?)
D. Durer
E. Munch

zad.18

Tylman napewno zabudował Kosciół Sakramentek i Pałac Krasińskich

zad.19
witraż- "Bóg Ojciec- stań się" w Kosciele Mariackim
pastel- np. "Macierzyństwo"
szkice, rysunki na kartonach- kwiaty polne np. "Bratki"

zad.20

to jest Piekna Madonna z Krużlowej, wiecej pisac mi sie nie chce

zad.21
A. sceny z zycia św. Wojciecha
B. sceny z życia Jezusa/ męka Jezusa (?)




Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Szkice,rysunki i schematy,
Szkice,rysunki i schematy,
czy możliwe byloby ich zanieszczanie w postach na forum "Komputery".
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: nawiaujac do watku politechniki-sytuacja w ozz
nawiaujac do watku politechniki-sytuacja w ozz
na zach tez eng od 70tych nie atrakcyjne-za trudne, nudne i nisko platne-
politycy to arts and law-ale kij ma dwa konce-teraz ich brak-szczegolnie tych
ze starej szkoly-mieli teorie i przeszli duze budowy-potrafia obliczc nawet
na suwaku-przechodzimy na emerytury i nie widzimy nastepcow-czsy sie zmienily-
pozycja asystenta lub mlodszego eng dla kogos po studiach prawie znikla-tu
tylko public service daje taka mozliwosc mlodym-jest to znkoma ilosc-w
prywatnym sektorze ta pozycja zniknela-stary eng robi obliczenia-software sa
na wszystko-robi szkice-rysunki kresli kreslarz rowniez detale i pisze
specyfkacje i raporty-tylko duze firmy stac na wychowanie swoich pracownikow-
ale tych jest niewiele i przyjmuja tylko tych najzdolniejszych-w naszym
consultancy mamy tylko doswiadczonych ludzi-ostatnich po studiach
zatrudnialismy w 90tych-teraz nie ma czasu i pieniedzy na nauke mlodych-a eng
rynek w ozz jest beznadziejny-absolwenci w prawie 80% to studenci z azji-bez
dobrego angielskiego i co najwazniejsze bez wiadomosci-za dyplomy placa-
wyladowcy na uni to w wiekszosci nisko platni z indi-tylko czekaja na okazje
orobienia-co jakis czas sa skandale-a resultaty my widzimy-
polacy maja bardzo dobra tu opinie-wielu eng pracuje na odpowiedzialnych
pozycjach-absolwenci z polskich polibud nie powinni miec zadnych klopotow z
praca-rynek dla eng duzy-nawet wiekszy niz w uk-troche gorzej z placa:
poczatkujacy$A45-50grant
doswiadczony z wszelkimi uprawnieniami$A75-90czasu, chetnie udziele
specyficznych informacji-moge dac referencje
senior/senior civil eng z sydney
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Czy osoby po 40-stce mają jeszcze szanse na pracę?
tech. robót wykończeniowych symbol 713/06/
No to wreszcie wiemy jaki Józio ma zawód. Jak wynika z szerszej informacji

www.cke.edu.pl/podstrony/archiwum/stand_zaw/713%5B06%5D.doc
i przytoczonych tu tylko tytułów, Józio powinien potrafić: załatać dziurę w ścianie, położyć tynk,
wykonać posadzkę, ba nawet <zaaranżować wnętrze> wg dokumentacji.

Nie mam rozeznania, czy dla osoby, która nigdy nie wykonywała swego zawodu, znajdzie się aktualnie
praca, i w jakiej odległości od miejsca zamieszkania. Gdyby jednak zacząć od usług typu <złota
rączka>?


Zawód: technolog robót wykończeniowych w budownictwie
symbol cyfrowy: 713[06]

Etap pisemny egzaminu obejmuje:

Część I ? zakres wiadomości i umiejętności właściwych dla kwalifikacji w zawodzie

Absolwent powinien umieć:

Czytać ze zrozumieniem informacje przedstawione w formie opisów, instrukcji, rysunków, szkiców,
wykresów, dokumentacji technicznych i  technologicznych, Przetwarzać dane liczbowe i operacyjne,
Bezpiecznie wykonywać zadania zawodowe zgodnie z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy,
ochrony przeciwpożarowej oraz ochrony środowiska,

Część II ? zakres wiadomości i umiejętności związanych z zatrudnieniem i działalnością gospodarczą

Absolwent powinien umieć:

Czytać ze zrozumieniem informacje przedstawione w formie opisów, instrukcji, tabel, wykresów,

Etap praktyczny egzaminu obejmuje praktyczne umiejętności z zakresu kwalifikacji w zawodzie, objęte
tematami:
Wykonanie wskazanego wykończenia powierzchni ściany na wyznaczonym fragmencie zgodnie z
dokumentacją.
Wykonanie wskazanego fragmentu podłogi w zadanej technologii zgodnie z dokumentacją.
Wykonanie wskazanego elementu aranżacji wnętrza na podstawie dokumentacji. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: z innej beczki-jak to oprawic?
Włożyłabym to w antyramę. Syn ma takie rysunki - szkice oprawione
właśnie w taki sposób i pięknie, prosto to wygląda. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Jak sie dostac na Łódzkie ASP?
Egzaminy są trzy, z kompozycji(4h), rysunku (12h) i malarstwa (8h). ustny z
historii sztuki chyba zlikwidowali wtym roku. W kazdym razie na malarstwei
maluje sie ustawiona martwa naturę, najlepiej olejami, na rysunku obowiązuje 8
godzinne studium postaci, i 4 godzinnny rysunek na którym włąsciwie mzoe
pojawić się wsyztsko, tzn lawowanie szybkie szkice, rysunek weglem itp. W teczc
trzeba złożyc 10 prac rysunkowych (pełne studia postaci na formacie 100/70) i 5
prac malarskich oraz szkice. Chociaż szkice chyba nie są tak konieczne. Prace
musza byc dobre, tzn rysunki poprawne dobrze skonstruowane no i ekspresyjne
najlepiej, dobrz enarysowane ręce stopy twarz. Malarstwo najlepiej olejne,
ekspresja również mile widziana. No i oczywiscie, ze zostać dopusczzonym do
egzaminu trzeba pomyslnie przejsc teczkę. Warto byłoby sie udac na jakies
konsultacje na uczelnię (informacje na stronie asp):

Kierownikiem punktu konsultacyjnego jest adi. Kamil Kuskowski.

Konsultacje w zakresie Kompozycji

prof. Henryk Hoffman - poniedziałki godz. 12.00 - 14.00
asyst. Małgorzata Borek - poniedziałki godz. 12.00 - 14.00
asyst. Agnieszka Wasiak - wtorki godz. 12.00 - 14.00


Konsultacje odbywają się w holu na I piętrze obok pok. 171
Konsultacje w zakresie Rzeźby

adi. Zbigniew Dudek - wtorek godz. 15.00 - 17.00


Konsultacje odbywają się w holu na I piętrze obok pok. 172
Konsultacje w zakresie Malarstwa i Rysunku

adi. Kamil Kuskowski - czwartki godz. 11.00 - 13.00
asyst. Jarosław Lewera - czwartki godz. 11.00 - 13.00
asyst. Marta Frej - piątki godz. 11.00 - 13.00
asyst. Bartłomiej Otocki - piątki godz. 14.00 - 16.00


Konsultacje odbywają się w holu na II piętrze obok pok. 261
Powiedzą Ci co mozewsz zmienic w swoich pracach, nakierują jak rysowac na
egzaminie. No i w sumie to tyle. Powodzenia :)
A, i jestem studentką I roku Tkaniny i Ubioru własnie Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Wybieramy logo aglomeracji śląskiej
Wybieramy logo aglomeracji śląskiej
Ciekawy artykuł...brakuje...chyba tylko... obrazów/rysunków/szkiców tych 3
wyłonionych prac ;) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Zachodnia Pierzeja Starego Rynku
Przepraszam,że dopiero dzisiaj kontynuuję swoją wypowiedź z piątku,ale sprawy
osobiste uniemożliwiły mi przez ten czas ( do chwili obecnej) korzystanie z
netu.
Wracając do sprawy kościoła pojezuickiego to należy wspomnieć o jego tarasie i
okalających go balustradach.To był też b. charakterystyczny akcent Starego
Rynku w Bydgoszczy.W Archiwum Państwowym na Dworcowej znajdują się rysunki
elewacji kościoła wykonane przez inż. Toczkiewicza w kwietniu 1938r.Rysunki
b.dokładne i zawierają wszystkie szczegóły i detale znajdujące się na
fasadzie.Zresztą materiałów dotyczących kościoła( i całej pierzei)w postaci
zdjęć, rysunków, szkiców,przekrojów itd.zachowało się bardzo dużo,w związku z
czym bardzo ułatwiłoby to odbudowę.Ponadto do dzisiaj na 90-95% zachowały się
fundamenty i piwnice kościoła,w związku z czym to też przyśpieszyłoby
rekonstrukcję.Większość z elementów dawnego wyposażenia kościoła takich jak
obrazy,ławy, konfesjonały, ambona,,tabernakulim przetrwało do dnia dzisiejszego
( kiedyś rozwinę ten wątek).
Powierzchnia świątyni wraz z tarasem wynosiła ok.700m kw.Nie był to więc
kościół duży, ale był b.charakterystycznym akcentem dawnej
Bydgoszczy.Przypominam, że BYŁ TO JEDYNY KOŚCIÓŁ BYDGOSKI O PROWENIENCJI
RENESANSOWO - BAROKOWEJ! Chociażby z tego względu ( jak również z powodu jego
urody ) warto ten zabytek przywrócić naszemu miastu.Jest jeszcze powód.O
wyglądzie i percepcji miasta przez mieszkańców,ale i przyjezdnych decydują
m.in.takie rzeczy jak dominanty wysokościowe w nim występujące.Kościół
pojezuicki ze swoimi dwiema dumnymi wieżami był symbolem Bydgoszczy i elementem
decydującym o tożsamości miasta.Wieże przyciągały wzrok i nadawały rynkowi oraz
miastu charakteru ośrodka o ponadregionalnym znaczeniu,ukazywały możliwości
bydgoszczan w kształtowaniu miejsca w którym żyją.Przywrócenie kościoła to
także hołd złożony naszym poprzednikom i dawnym mieszkańcom Bydgoszczy.
Pozdrawiam.E,W&F. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Sensacyjne odkrycie: Ten most ma tysiąc lat
ktoś ma fotki?
dlaczego ta dokumentacja nie jest dostępna w sieci? przecież to co
odkopują należy do Państwa, do wszystkich, jest publiczne, wspólne.
Chcę wiedzieć jak to wygląda, chcę znać rysunki, szkice, wszystko.
co za problem??? Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Patrzę na tarnowski ryneczek...
Kosciol Misjonarzy to moja dawna parafia:))
No, jezeli jego rysunki/szkice sa w miare fajne to chetnie nabede ich kilka.
Albo zamowie jakies konkretne Tarnowskie tematy...
Tyle ze bez Waszej pomocy klapa;)) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Leonardo da Vinci z Gliczarowa - Wawrzyńcok
Wojciech Kułach Wawrzyńcok to najsłynniejszy rzeźbiarz ludowy Podhala XIX
wieku. Urodził się 24 marca 1812 roku w Gliczarowie. Rzeźbił w drewnie i
kamieniu, a także w metalu. Zwieńczeniem jego pracy są trzy ołtarze w starym
kościółku w Zakopanem przy ulicy Kościeliskiej. Podobno odbył pieszą
pielgrzymkę do Rzymu, której plonem był zbiór rysunków, szkiców, studiów nad
rzeźbą. Stąd też motywy barokowe w jego dziełach. W 1840 roku otrzymał I
nagrodę w konkursie na wykonanie popiersia do pomnika Franciszka Karola
Habsburga. Jego dziełem jest także krzyż nad Czarnym Stawem pod Rysami.
Wojciech Kułach Wawrzyńcok to na pewno postać nietuzinkowa – dzięki swoim
zainteresowaniom (np. chęć wybudowania skrzydeł do latania) zdobył
przydomek "Leonardo da Vinci z Gliczarowa". W Gliczarowie Górnym, w izbie
pamięci Andrzeja Skupia-Florka znajdują się szkice autorstwa Wawrzyńcoka, a
także fragmenty jego pamiętnika.
adres

34-425 Gliczarów Dolny

Rzeźby:
Gliczarów Dolny: św. Jan Nepomucen, św. Florian, kuźnia u „Wawrzyńcoków”,
kapliczka przy Jarząbkach, drewniany ołtarzyk u Gandery.
Gliczarów Górny: św. Jan Nepomucen.
Groń: MB w Janiłowej Kaplicy na Koszarkowym Wierchu.
Bukowina Tatrzańska: rzeźby MB i Serca Pana Jezusa w kruchcie starego kościoła.
Białka Tatrzańska: cztery aniołki na starym kościele; w nowym kościele MB z
Syneczkiem.
Jurgów: ołtarz z figurą św. Józefa w bocznej kaplicy kościoła.
Szaflary: MB w murowanej kapliczce obok domu na ul. Suskiego 146.
Biały Dunajec: kapliczki przy prywatnych posesjach.
Ludźmierz: św. Jan, MB, ukrzyżowany Chrystus – plebania.


Odsyłom ponadto do ; www.mik.krakow.pl/skarabeusz/?zabytek=106 Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Park w którym straszy
Istnieją jakieś rysunki, szkice, plastyczne modele? I gdzie to można
zobaczyć? Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: 60. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego ...
60. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego ...
Czy mozna zobaczyc gdzies te szkice-rysunki? Czy beda pokazane w jakiejs
galerii? Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: obrazki - zdjęcia Szczecina - mam pytanie ??
szkice, rysunki, kopie a fotografie to nie to samo. łączy je ramka.
Proponuję galeria na Wyzwolenia róg Mazowieckiej Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Obrazki, szkice, rysunki, a nawet intro z Killz...
Obrazki, szkice, rysunki, a nawet intro z Killz...
Wyglada swietnie, nie moge sie doczekac :) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: W koncu stalo sie, to, co mialo sie stac...
Bardzo lubię przełom wiosny i lata.
Przyroda jest już całkowicie pobudzona do życia, wszystko wokół jakby tętni
radością i optymizmem. Słońce dodaje siły i energii... :-)

Oglądałam dziś w TV program dokumentalny, w którym opowiadali m.in. o
malowidłach ściennych namalowanych przez Aborygenów, gdzieś na terytoriach
północnej Australii. Bajeczne! Powstały podobno ok. 2-3 tyś. lat temu i na
bieżąco są odnawiane, tą samą metodą i za pomocą tych samych naturalnych barwników.
Obrazki, całe historyjki obrazkowe, wyglądały niesamowicie! Niektóre związane
były z wierzeniami, legendami Aborygenów, a niektóre przedstawiały zwyczajne
codzienne czynności np. sposób przygotowania, oprawiania ryb z
wyszczególnieniem, co należy odciąć, bo nie nadaje się do zjedzenia, ponieważ
jest częścią trującą ryby. Same obrazki wyglądały, jak to określono, jak zdjęcia
rentgenowskie, bo wyszczególniony był każdy element ciała od kości począwszy!
Ludzie wyglądali jak takie "patyczaki" oprawione jakby w swoją zewnętrzną powłokę.
I zaintrygowała mnie ta "technika", bo szkice rysunków wykonuje się właśnie w
taki sposób, że rysuje się szkielet postaci i dopiero ubiera w mięśnie i całą
resztę.
Był tam też obraz węża tęczowego, który dla Aborygenów ma podobno bardzo duże
znaczenie, bo symbolizuje ziemię i kobietę, i chyba nawet czczony jest w
szczególny sposób przez Aborygenki. Sam obraz węża był akurat niezwykle
abstrakcyjny, bo przedstawiał tęczę, a właściwie łunę w bardzo intensywnych,
płomiennych kolorach - robiło to duże wrażenie!
Ale ja piszę Tobie takie oczywistości, pewnie doskonale o tym wiesz, a może
nawet to widziałeś.. Tak sobie tylko pomyślałam, że na świecie jest tyle cudnych
rzeczy, których pewnie nigdy nie będzie okazji obejrzeć, a Ty jesteś bogatszy o
takie wrażenia!!!
Już Cię nie nudzę...

Ciesz się panią wiosenką! I nie tylko jej się przyglądaj, ale pomóż jej też
trochę.. :-)))
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Drukara HP Postscript - ktora?
W artykule <3ccbd165$@news.vogel.pl
AREX napisal(a):

[ciach...]


| Jeśli chodzi o krycie - praktycznie żadna drukarka nowej generacji nie
| ma tak dobrego krycia, jak stare "czwórki" - jest to wynik stosowania
| bardzo drobnoziarnistego tonera. Ale IMHO jest wystarczające, o ile
| nie stosuje się dużych apli.

No wlasnie - i tu mam problem - nie bardzo mam mozliwosc porownania
"organoleptycznie" tych drukarek - wydaje mi sie iz rozdzielczosc 1200 dpi w
modelach 2100 i 4000 (uparcie trzymam sie starszych modeli :-) jest chyba
wyraznym postepem wizualnie widocznym w porownaniu do wydrukow z 4 i 5? Czy
mam racje? Na 600 dpi jednak krawedzi literek nie za ladne - przypuszczam ze
podwojona rodzielczosc powinna rozwiazac ten problem?


1200 dpi Wygładzi ci literki i zrobi sito w aplach - co już kolega
Robert C. ci też napisał. Nie mam co dodać, po prostu. Tak to jest -
każdy kij ma dwa końce. A urządzenia, które jest jednocześnie hi-res i
potrafi używać gruboziarnistego tonera - nie ma. I raczej nie będzie.

Ale - IMHO naturalnie - nie ma takiej potrzeby. 600 dpi do tekstu oraz
grafiki bw (rysunki, szkice - _nie_ zdjęcia!) zupełnie wystarcza.
Nawet jeśli na wydruku wydaje się, że brzegi liter są "w ząbki" - to
pamiętaj o dot-gainie na offsecie, o niedokładności druku - no i, last
but not least - kto "normalny" ogląda wydruk przez lupę?

Jeśli masz gdzieś pod ręką stare numery "Fenixa" (te w mniejszym
formacie, nie te z wydawnictwa Mag) - one były drukowane na kalkach.
Na drukarce 600 dpi...

I tu wracamy do meritum. Skoro masz takie wspaniałe dojście do
serwisowanych - wycofanych z obiegu drukarek HP - pomęcz tego
znajomego, czy nie znajdzie tam gdzieś egzemplaraz HP LaserJet 4MV (to
V jak Venus na końcu jest _NAJWAŻNIEJSZE_ :-) - w mojej prywatnej
opinii jest to najlepsza drukarka, jaka kiedykolwiek nosiła znak
firmowy HP [*]. Wiem o czym piszę - przez 7 lat stała na szafce obok
mojego biurka. O ile wiem, nadal tam stoi i nadal jest sprawna i
działa (tylko ja już tam nie pracuję).

Nie będzie taka tania, bo to format A3 - no i o to m.in. chodzi - to
się naprawdę przydaje. Koszty eksploatacji są analogiczne do "nowych"
modeli. Jeśli by była "mało zajeżdżona" i wyregulowana - to następnych
5-6 lat macie z głowy...

Jeśli zaś _tego modelu_ nie będzie - to raczej polecałbym nowszą 4000.
Większą część konstrukcji ma wspólną z 4100, co oznacza, że nie będzie
problemów serwisowych, z tonerem itp. A skoro dużych apli drukować nie
będziecie, to zaczernienie (dla tekstów/kresek) zupełnie wystarczy.

[*] specjalnie użyłem tego sformułowania, a nie "skonstruowana przez
HP" - jako że model LJ 4V (i MV) _nie jest konstrukcją HP_. Jest to
drukarka Xante Accel-A-Writer 8100 (model z późnych lat 80), na którą
HP kupiło licencję, żeby móc dodać do swojej oferty drukarkę
A3/Tabloid. Późniejsze modele (5Si, 5000, 8000) projektowali już sami.
I co prawda uważam, że HP jest - w przypadku takich wołów roboczych do
wszystkiego - jednym z najlepszych producentów, to jednak jakości i
finezji konstrukcji Xante nie sięgneli...

Pozdrawiam,
Marek W.

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Cena projektu


Jeżeli ktoś robi projekt na pirackim CAD-zie, to trzeba go po prostu
podać na policje. P oco ma psuć rynek prawdziwym architektom.
A nie tłumaczyć się... Dlaczego to klienci mają płacić za to, że
ktoś kradnie oprogramowanie?


tu rynek sam sie czysci
patrzac po znajomych ktorzy zaczynali od piratow (chyba wiekszosc studentow)
wszsycy nawer najmniejsci kupuja legalne oprogramowanie
czesto nie koniecnzie warte nascie tys ale wystarcajace do opracowania
dobrego projetku
zreszta program to tylk narzedzie on za projektanta nie projektuje
mozna ostatecznie projekt wykreslic recznie

najwazniejsza jest mysl , zaanagazowanie projektanta i klienta - to jest
najcenniejsze
"wyprodukowanie" dokumnetacji jest rozwnieciem "mysli"  rozmow z klientem,
poznania go,jego wymagan
i przelozenie tego wszsytkiego na papier szkice rysunki a potem dopiero
przeklad sie to w "ceferki" na komputerze


| OK. Tylko dlaczego to wszystko ma spłacić jeden klient?


nie za wszsytko
tylko za konkretne jedno opracowanie a wartosc tego opracowania jest do
okreslenie na etapie ustalania
warunkow umowy


A nie jest to po prostu "złapanie frajera"?


nie
frajerami sa - pisze to z pelna odpowiedzialnoscia - kupcy 98% gotowych
projektow


Nie znam się na tym, ale nie chce mi się wierzyć, że narysowanie
schematu elektyki (na komputerze!!!) może trwać kilka dni!
Albo CO.


niewiedza nie usprawiedliwia ignoranckiego pisania o czyjej  pracy
ktorego nawiasem mowiac nauczyli nas socjalisci przez ostatnie 50lat ....

nie zansz sie? to sprobuj :)


| Z mojego kilkuletniego doświadczenia wynika, że łatwo rozpoznać projekt
| zrobiony za "2000" od tego zrobionego za 10 tyś... Choć oczywiście
zdarzają
| się mało chlubne, wręcz skandaliczne wyjątki...


niestety nie zawsze :(
czasem klinet jest kasowany za nazwe / marke ale nie musi iscza tym jakosc
bo klient indywidualny jest ttraktowany w wiekszych pracowaniach gorzej
bo mniej na nim sie zarabia w stosunku do duzych inwestorow
wiec po protu trzeb uwazac i patrzec uwaznie wlasnie na "zaangazowanie"
lub po prostu porownac kilka pracownie / projektantow


Jakoś tych wyjątków jest za dużo... Znajomi (i z listy także) budujący
z projektu na zamówienie opowiadają masę dykteryjek o niekompetencji
prejektanta. czyli: albo jest niedouczony, albo pracuje niechlujnie.
W obu wypadkach ceny za projekt indywidualny są mocno zawyżone.


zgadza sie ale kto jest nieomylny niech pierwszwy rzuci kamien ...
ale sa tacy ktorzy robia blad ale biora za niego odpowiedzialnosc i tacy
ktorzy maja klienta w nosie

i co w takim razie powiedzeic o masie gotowego szajsu za ktory nikt nie
bierze odpowiedialnosci??
po za wyjatkami - wlasnie - doswiadczenie


| Z resztą jesli ustawodastwo
| zrówna się z europejskim, nie będzie mozna obejść cen minimalnych i wtedy
| można będzie tylko narzekać na drożyznę ale płacić będzie trzeba....


glupota
rynek sam ustala ceny
ponizej pewnej kwoty dobrze moze zrobic opracowanie ktos poczatkujacy albo
hobbysta
ktory sie z tego nie utrzymuje
do reszty podszedlbym z co najmniej czujnym dystansem


A przyszłej dziesięciolatce zbudujemy już komunizm...
Z Księżyca się urwałeś? Naprawdę uważasz że regulowane ceny
to dobre rozwiązanie???


coz... cenniki w zasadzie funkcjonuja
ale ceny tak naprawde (przynajmniej na razie) reguluje rynek - i dobrze


pozdrawiem serdecznie


rowniez :)
_________________________________________________
LUKAS&DESIGN  Łukasz Knapik
ul. Tuwima 17/4, Zabrze tel/fax: 32 276 71 69, tel: 604 144 352
e-mail: luk@poczta.onet.pl, s@interia.pl
nr komunikatora GG: 735804, nick: Lukas
DZIAŁALNOŚĆ NA TERENIE CAŁEGO KRAJU

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Co to się dzieje na rynku ...
Dnia Fri, 25 Apr 2008 18:23:37 +0200, jaQbek napisał(a):

(...)


Kurcze, co to się porobiło. Czy naprawdę rynek usług budowlanych tak się
zmanieryzował, że majstrowi nei opłaca się dobrze wykonać robotę u jednego
klienta, bo w kolejce czeka już dziesięciu następnych z pieniędzmi? Czy naprawdę
nei ma firm, dla których istotna jest reputacja i to, by klienci mieli o nich
dobre zdanie?


Niekoniecznie.

Zostawiłeś dokładne szkice/rysunki/zdjęcia tego jak ma wyglądać ta glazura
w łazience? Powinieneś być przy rozpoczęciu prac i dokładnie powiedzieć co,
jak, gdzie, dlaczego.

Druga sprawa, krzywe płytki. To się zdarza i to bardzo często. Ostatnio
kładliśmy babce płytki 65x15,5 na podłodze i wyobraź sobie, że wszystkie
płytki (a było tego okolo 80 m^2) były wybrzuszone po środku. Jako że były
długie, nie dało się tego w żaden sposób ukryć. Różnice dochodziły do 1,5
cm na płytce. Spróbuj to położyć tak, żeby było równo, to dam Ci u siebie
robote i bedziesz zarabiac kupe forsy (bo tak zdolnych ludzi trzeba dobrze
oplacac:)))

Jak rozumiem Ty bys takiej roboty nie odebral? Babka tez nie chciala i byla
mocno niezadowolona, ale pokazalismy jej jakie plytki kupila. Zabrala nawet
kilka do sprzedawcy, ale ten powiedzial ze... takie krzywizny sa zgodne z
norma producenta! Plytki hiszpanskie, po 160 zl/m^2, I gatunek. Co bys
zrobil na miejscu glazurnika gdybys dostal takie plytki do polozenia?

Kolejna sprawa to mozaika. Sprobuj kiedys polozyc a sam zobaczysz, ze jest
to bardzo trudne i tylko wirtuoz polozy ta mozaike tak, ze kazdy jeden
kawalek bedzie idealnie rowny, nic nie bedzie wystawac, itp. Znam takiego
'wirtuoza', nie pracuje dla mnie ale moze pracowac dla Ciebie :) Bierze
prawie 200 zl/m^2 co jest stawka zabójczą, ale mimo to ma roboty na ponad
rok do przodu i kolejkę chętnych.

Co do ekip... Powtórzę to co już nie raz pisałem - tanie mięso psy jedzą. Z
reguły (powtarzam, z reguły a nie w 100% przypadków) ekipa tańsza wykona
swoją pracę gorzej. Ekip tańszych jest na rynku bardzo dużo. Najczęściej są
to ludzie, którzy przyjechali z innego województwa, śpią w przyczepie albo
w najtańszym hotelu i jedyne co robią to partaczą robotę. Ale oni zawsze
będą mieli dużo pracy bo są tani, a inwestor to taka bestia, że nie lubi
dużo płacić :)) Dlatego nie są im potrzebne referencje.

Gładzie to osobny temat. Piszesz, że było kilka rys. I mają być, bo
zamawiałeś gładź a ona ma to do siebie, że powierzchnia nie jest idealna.
Położenie gładzi to zwykle 2 warstwy masy szpachlowej i koniec. Gdybyś
zapłacił za sztablaturę to miałbyś portfel lżejszy o kilka tysięcy i ścianę
gładką jak tafla szkła i żadnej ryski.

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Co to się dzieje na rynku ...


Zostawiłeś dokładne szkice/rysunki/zdjęcia tego jak ma wyglądać ta glazura
w łazience? Powinieneś być przy rozpoczęciu prac i dokładnie powiedzieć co,
jak, gdzie, dlaczego.


Plany dostarczyłem. Najpierw dałem link do tego zdjęcia, co tu. Potem z szefem
ustalałem, gdzie jakie płytki mają być robione. Widziałem, ze załapał.


Spróbuj to położyć tak, żeby było równo, to dam Ci u siebie
robote i bedziesz zarabiac kupe forsy (bo tak zdolnych ludzi trzeba dobrze
oplacac:)))


Oki, daj mi telefon do siebie, nauczę się kłaść płytki, poeksperymentuję i
możemy pogadać ;)


Co bys
zrobil na miejscu glazurnika gdybys dostal takie plytki do polozenia?


Odmówił ułożenia ich. Ale u mnie problem nie leżał w krzywości płytek. Problemy
były generalnie 3:
- kładli pięć rzędów płytek 20 x 25 cm (płytki miały iść do 1,2 metra, niżej
mozaika, wyżej wylicowane gipsem i malowane). Ostatni rząd położyli tak, że góra
uciekała w stronę ściany, kładła się.
- spójrz na projekt, do którego dałem linka. Mieli brać po 4 płytki i wyciąć w
nich narożnik na dekor. Robili to kombinerkami(!) efekt był opłakany. Zdarzało
się, że zostało wyszczerbienie, albo i za dużo wycięli i takie płytki kładli
- majster nie umiał dopasować mozaiki do płytek. Zdarzało się, że wcisnął jeden
z narożników mocniej, co już widać.
Potem szef przyznał mi się, że to jest glazurnik od masówki, a nie od powolnego
acz dokładnego robienia żmudnej roboty.


Kolejna sprawa to mozaika. Sprobuj kiedys polozyc a sam zobaczysz, ze jest
to bardzo trudne i tylko wirtuoz polozy ta mozaike tak, ze kazdy jeden
kawalek bedzie idealnie rowny, nic nie bedzie wystawac, itp.


Sorry, byłem ostatnio z firmą na imprezie integracyjnej w 4-gwiazdkowym hotelu
na Mazurach. Cały basen i sauny były wyłożone mozaiką. Ułożone tak, że mucha nie
siada


Znam takiego
'wirtuoza', nie pracuje dla mnie ale moze pracowac dla Ciebie :) Bierze
prawie 200 zl/m^2 co jest stawka zabójczą, ale mimo to ma roboty na ponad
rok do przodu i kolejkę chętnych.


Skąd jest? Sorry, ja juz w swoje 47 m2 mieszkanie wpakowałem już 12 tys. w
wykończenie i końca nie widać, bo jednego majstra wywaliłem za picie i
odpierdalanie fuszery, druga ekipa, z polecenia, zrobiła I etap jako tako i
poległa na glazurze. I naprawdę taniej by mi wyszło wziąć raz a porządną ekipę,
która jak mówi, ze coś zrobi, to zrobi


a inwestor to taka bestia, że nie lubi
dużo płacić :)) Dlatego nie są im potrzebne referencje.


Taniego wziąłem na początku, pierwszego. Pożałowałem. Druga ekipa była już z
Warszawy (mieszkanie mam pod Warszawą) i tania nie była. Ale podjęła się zadania
wiedząc, że go nie wykona. A ja woe zapłacić raz dobrze jednemu, niż po dziebku
trzem, bo to suma sumarum wychodzi drożej


Gdybyś
zapłacił za sztablaturę


A cóż to takiego ?

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Projekt - z prośbą o ocenę
witam


- rezygnacja z kolumny w pokoju na piętrze oraz na piętrze (zakładam, że
nie
pełni ona jakieś ważnej roli )


nie zakladalbym tego - raczej upewnij sie u autora projektu


- obniżyć salon  ( ile ta fanaberia może mnie kosztować???)


obnizenie zeby bylo funkcjonalne i w rozsadnej cenie
wymaga dobrego przemyslenia
i ... zeby dobrze sie sprawowalo zaprojektowania w calosci pozostalymi
funkcjami


- zmienić kształt dachu na ścianie , gdzie jest garaż, tzn.dodać mały spad
,
aby optycznie dom nie wyglądał jak stodoła, ale to jest mało ważne. Jakby


bedzie nadal
jezeli chcesz pozytywnie zmienic ksztalt domu
to w tym przypadku trzeb zminiec tektonike elewacji
biorac pod uwage ze dom raczej nie jest prostokatny mozna to z powiodzeniem
zrbic
ale to przektycznie wymaga przeprojetkowania calego domu - zeby mialo rece i
nogi


nie patrzeć koszt dachu się zwiększa, więc się zastanawiam. Jeżeli kwota
będzie duża to rezygnuję z tego pomysłu.


no i wracamy do ogolnie pojeego projektu


- zamiast  z BK  (ytong) wykorzystam pustak ceramiczny (cegła
kozłowicka -może ktoś zna? ) + wełna.


ceramika jest dobra - byle miala atesty


Pytania:
- czy to skomplikowany dom - chodzi mi o  koszty robocizny


tak


- czy przy takiej konstrukcji ma sens  blachodachówka,  czy ze względu na
złożoność (ilość odpadów )  od razu przyjąć , że musi to być dachówka ?


moze wyjsc taniej


Chciałbym zaoszczędzić tam , gdzie ma to sens.


to zamow sobie projekt indywidualny

zsumuj soebie koszt gotowca + adaptacja (proj zag ter) + znaczne poprawki
( w tym moze konstrukcyjne, kompletne przerobienie dokumentacji)
zmiawny w instalacjach etc + to ze musisz dostosowywac do gotowej bryly i
funkcji
---------------------------------------------
wyjdzie drozej niz indywidualny
w ktorego cenie masz kontrole nad koncepcja od poczatku do konca (szkice
rysunki proste wizualizacje pozwlajace oceniac bryle)
gdzie zaczynasz od solidnej analizy tego co potrzebujesz do tego co mozesz
(pieniazki etc) w najbardziej optymalnym dla ciebie wariancie
oraz stale zrodlo wiedzy na kazdy temat dot projektu i budowy od pierwszej
rozmowy do ostatniej klamki w drzwiach

indywidualny oplaca sie juz od malych domkow gdzie liczy sie kazdy grosz
a wieksze jak ten - tym bardziej
mam to przetestowane i sprawdzone na moich klientach i na sobie

zycze owocnych przemyslen
i pozdrawiam
_________________________________________________
LUKAS&DESIGN  Łukasz Knapik
ul. Tuwima 17/4, Zabrze tel: 32 276 71 69, tel: 604 144 352
e-mail: luk@poczta.onet.pl, s@interia.pl
nr komunikatora GG: 735804, nick: Lukas
DZIAŁALNOŚĆ NA TERENIE CAŁEGO KRAJU

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Projekt Liwia - Archipelag
nie ma sprawy napisze co sie da ale....

ja staram sie nie rozpatrywac architektury na zasadzie "mnie sie podoba" -
kazdy ma swoje preferencje
staram sie patrzec na architekutre "to jest dobre" a "tamto jest
niedoprojektowane" albo "moze ktos z jakichs wzgledow tak chcial" (w
niektorych przypadkach - w koncu nie wie sie nic po za tym co widac
to co robia architekci indywidualnie rozni sie od tego czym jest masowka
gotowcow
rozni sie podejsciem i zaangazowaniem - powod: pieniazki

majac na mysli "za duzy" mam na mysli ogolny odbior
z taka ilosci nawrzucanych "detali" on bedzei "dobry" na wiekszej dzialce -
bo sie ten nadmiar "zgubi"
na twojej dzilce bedzei "bil po oczach"

nie wskarze zadnego projetku zandego linka
nie zbieram ich

ja tez nie "produkuje" gotowcow nie dlatego ze "nie lubie"
tylko dlatego ze to nie ma sensu -  dlaczego - polecam poprzednie posty :)

jezeli chcesz sie czegos nauczyc na "twoje" potrzeby
to najleprzy sposob:
okreslic swoje potrzeby, warunki dzialkowe, warunki zabudowy z urzedu, war
finanasowe
w kierunku jaki opisales
zestawic to wszsytko ze soba i na tym konkretnym przypadku "uczyc sie"
rozmawiajac z projetkantem rozwazajac X koncepcji omawiajac modele rzuty
etc...
tu jest klucz na dobry dom "dla ciebie"

reszta to rozwazania teoretyczne ktore mnie moga cos dac a tobi raczej
zamieszaja w glowie
to mowi mi doswiadczenie - ale moge sie mylic oczywiscie

rozmowa z architektem nie oznacza ze trafisz na :) "niespełnionego marzenia
natchnionego artysty"
porozmawiaj z kilkoma - porownaj, zoacz z ktorym najlepiej sie rozumiesz i
najlepiej sie rozmawia
jakie ma podejscie czy na dizn dobry wyciaga plik katalogow i "ktory sie
panu pobodoba"
czy wyjmie kartke i olowek i zacznie pytac o szczegoly i za pare dni /
tygodni poda ci pierwsza koncecje lub pierwszych kilka koncepcji - szkicow
rysunkow ... na podstwie ktorych mozna rozmawiac i wybierac dalej
w ten sposob omawiacie wszystko co dotyczy domu: oragnicznie kork po kroku,
systematyzujac tematy,
tworzac idee ktorej potem bedzeicie sie trzymac do ustalenia ostatecznej
koncepcji
tu jest nauka dla inwestora

a co do formy budynku to dla mnie nie ma znaczenia czy dom ma byc z dachem
polaciowym czy plaskim czy z koperta...
podstawa sa proporcje ktore sprawaij ze budynek nabiera charakteru i mocy
wyrazu
prostota nie musi oznaczac prostactwa a bogactwo formy niestety zadko
oznacza dobra estetyke

nie powinienes sie obawiac ze ktos zaprojetkuje ci dom jak z klekcji
muratora
w koncu jestes na biezaco na kazdym etapie co chwile ogladasz efekty
poszczegolnych ustalen i widzisz na rzutach na prostych modelach jak ten dom
sie przeobraza zatem ... :) ja nie widze tu problemu
po prostu ustala sie idee i sie dziala wg zalozen :)

ze "dziwnie wygladaja" to delikatnie powiedziane....
ja to okreslam jako "knoty projetkowe" ktorym brakuje czesto podstawoch
spraw
dla np taniego (jak to w zalozeniach na poczatku bylo) i przede wszsytkim
rozsadnego budynku

zycze owocenj lektury
pozdrawiam

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: samowola budowlana we współwłasności
samowola budowlana we współwłasności
Witam!
Kto odpowiada za samowolę budowlaną we współwłasności? Wszyscy
współwłaściciele dokładnie wiedzieli o prowadzonych pracach
(trwających kilka miesięcy) we wspólnej kamienicy, brali w nich
udział poprzez np. doradztwo, poszukiwanie robotników, wybór
materiałów bud. itp., nie sprzeciwiali się w żaden sposób i na
żadnym etapie robót? Na te wspólne i zgodne działania są świadkowie:
sąsiedzi, robotnicy, znajomi.

Sprawa pokrótce wygląda tak:
Kamienica należała do kilku właścicieli, w tym jeden mieszkający w
różnych miejscach śwaita i kraju nie interesował się nią, nie
kontaktował z resztą całymi latami, nie inwestował w dom przez
kilkadziesiąt lat, nie pobierał także tzw. pożytków. W 2005 r. - gdy
wszystko było wszystkich (współwłasność) - pozostali
współwłaściciele ZGODNIE przeprowadzili spory remont kamienicy
(przebudowy wewnętrzne, zewnętrzne) niestety - bez wymaganych zgód i
dokumentów. Wszystko było dobrze dopóki trwała zgoda pomiędzy nimi.
Od 2006 roku stosunki pomiędzy trójką współwłaścicieli uległy
radykalnej zmianie (wojenka), inny zmarł i jego udziały testamenetem
przeszły na jednego z owej "walczącej ze sobą" trójki, natomiast ten
współwłaściciel, który latami nie angażował się w sprawy domu
sprzedał swoje udziały innemu, spoza kręgu.

W 2007 r. zniesiono współwłasność i od tego momentu wiadomo co jest
czyje. No i teraz sedno: wojenka pomiędzy tamtą trójką w tym roku
doszła już do takich rozmiarów, że jedna ze współwłaścicielek
(zaangażowana w tamte remonty z 2005 r.) napisała donos do nadzoru
bud. na dwójkę pozostałych, dokładnie informując PINB (rysunki,
szkice), jakich to przebudów dokonano w lokalach OBECNIE do nich
należących. Przypominam, że wtedy gdy roboty trwały w najlepsze,
lokale te należały do wszystkich. Zapomniała o własnym współudziale
w procederze, któremu wtedy się nie sprzeciwiała, a zaanagażaowana
była całą gębą we wszystko.

Dwója napisała oświadczenie do toczącego się postępowania przed
PINB, że nie poczuwa się jako jedyny winowajca do zaistniałej
samowoli bud., oraz że jest w stanie przedstawić świadków, którzy
potwierdzą udział tejże autorki donosu w procederze sprzed 4 lat,
mimo to PINB w postanowieniu nazywa ich "inwestorami".
Dwójka nie zamierza odpowiadać za wszystko, będzie się pewnie
odwoływać, gdyby decyzja PINB uderzyła tylko w nich.

Czy słusznie? Czy ktoś mógłby się fachowo wypowiedzieć w tej
sprawie, podając podstawy prawne, a może nawet i jakieś orzeczenia
sądowe.

Będę wdzięczna. Pozdrawiam. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Kalambusz.
Poprawność wszelkich zachowań w obcych kulturowo i obyczajowo społecznościach
oraz przestrzeganie miejscowych praw, przepisów i rozporządzeń powinna być
podstawą działania każdego expate’a. Ale, niestety, mimo najszczerszych chęci,
życie płata czasami dziwne figle.

W połowie lat 80-ych Bovis International dał zlecenie na rozpracowanie warunków
lokalnych w Sayun (Jemen Płd.) by móc opracować kompletną (bez wyłączeń) ofertę
budowlano-montażową. Już sam przylot do jemeńskiego interioru to wielka
atrakcja. Po raz pierwszy w życiu leciałem górnopłatem Dash Havilland.
(Zabierał około 20-24 pasażerów) Lądowaliśmy z kolegą K. około 10,30 rano
na „lotnisku” w Sayun, czyli ..... na zwykłym klepisku. Taksówką pojechaliśmy
do jedynego „europejskiego” hotelu i po zakwaterowaniu się wyruszyliśmy do
centrum miasta. Nie minęło nawet pół godziny spaceru, kiedy podjechał do nas
policyjny gazik, po czym – bez większych ceregieli – zostaliśmy wepchnięci do
środka i odwiezieni na posterunek policji. Tam nijak nie dało się z nikim w
żadnym języku dogadać. Zamknięto nas w posterunkowej klatce i kazano czekać.
(Z pobytu w tej celi zapamiętałem tylko wielki solidny zamek z napisem:
Varimex – Made in Poland!!) Jakiś policyjny notable pojawił się po około trzech
kwadransach. Obejrzał paszporty i kopię pisma, jakie zostało dzień wcześniej
złożone w Adenie w tamtejszym Ministerstwie ds. Energii i Zasobów Naturalnych.
(Tak jakoś czy podobnie brzmiała nazwa potencjalnego klienta) Po czym próbował
się przez kwadrans gdzieś dodzwonić. Niestey, bezskutecznie. Następnie już w
dwa ruskie gaziki odwieziono nas do hotelu, odprowadzono w towarzystwie
recepcjonisty i policjanta do pokoju i przykazano, ze nie wolno nam ABSOLUTNIE
wychodzić poza pokój do godziny 18-ej. Punktualnie o 18-ej policjant
odprowadził nas na przesłuchanie do jednej z sal na zapleczu. Na szczęście tym
razem przesłuchujący oficer posługiwał się dobrym angielskim i rosyjskim.
Wyjaśniliśmy, co nas przygnało do miejsca gdzie „diabeł mówi dobranoc”.
Pokazaliśmy będący w naszym posiadaniu komplet dokumentów, rysunków, szkiców
itp. opracowanych przez firmy duńskie i rosyjskie, ale oficjalnie sygnowany
przez jemeńskiego inwestora. Wszystko to zostało starannie przejrzane i
protokólarnie odnotowane. Po godzinie jednak usłyszeliśmy, że wprawdzie
wszystkie dokumenty są OK., ale formalnie biuro klienta w Sayun nic nie wie o
naszym przyjeździe, bo takiej informacji nie dostali z Adenu. Do Adenu ponoć
dzwonili, ale nikt tam nic nie wiedział. Również władze nie dostały swoimi
kanałami żadnej informacji o naszym pobycie, celu pobytu i czasokresie. Nie
wiadomo też, kiedy i w jakiej formie te wymagane informacje dotrą tutaj. Nasz
pobyt w Sayun, w świetle przepisów obowiązujące władze miejscowe, uważa się za
nielegalny, a w związku z tym, decyzja komendanta policji podjęta kilka godzin
wcześniej o areszcie domowym obowiązuje dalej. Nie wolno nam absolutnie
opuszczać hotelu do następnego dnia, tj. do czasu odlotu samolotu do Makalla.
(Tam była obowiązkowa przesiadka na kolejny rejs Al Yemena do Adenu). No i
spędziliśmy resztę wieczoru i noc w hotelu pod czujnym okiem służby hotelowej.
Na godzinę przed odlotem pod hotel podjechała rozklekotana taksówka, która
zawiozła nas na lotnisko.... oczywiscie w asyście gazika policyjnego. Gdy
policjanci zegnali sie z nami to zyczyli nam przyjemnej pozdrozy.


Natomiast, jeśli chodzi o prawdziwy arabski kalambusz, to znam przynajmniej 4
osoby, które tej wątpliwej przyjemności doświadczyły. Wszystkie przypadki
dotyczyly spowodowania wypadków drogowych. Niektóre historie są bardzo bolesne.
Wiem, że pozostawiły trwałe urazy psychiczne. Więc dajmy im spokój.
Serdeczne pozdrowienia.

Tripoli 01-06-2005
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Kto glosuje przeciw odbudowie zachodniej pierzei?
Przykro, że muszę pisać o poważnych brakach w merytorycznej wiedzy Strażaka,ale
nie ma wyjścia.
1. Kościół pojezuicki zbudowany został w połowie XVII wieku, a jego fundatorem
był kanclerz wielki koronny (za panowania Władysława IV i Jana Kazimierza),
starosta bydgoski Jerzy Ossoliński;był więc kościołem o CAŁKOWITEJ proweniencji
polskiej.
2. W latach 30-stych XIX w. runęły 2 barokowe wieże, odbudowano je więc w stylu
neogotyckim, zmieniono również częściowo wygląd fasady, ale nie znaczy to,że
kościół nabrał nagle wyglądu świątyni o cechach architektury niemieckiej.
3. Jeżeli tak Strażakowi przeszkadzają budynki i obiekty, których twórcami byli
Niemcy, to powinien wyburzyć wiele kościołów ( np. na Placu Piastowskim, na
Placu Wolności czy na Placu Kościeleckich), ale również spichlerze,
pomnik "Łuczniczki", budynek Poczty Głównej,Sądu Okręgowego,większość kamienic
w Śródmieściu i na Starym Mieście w Bydgoszczy itd.
4.Kościół Jezuitów na Rynku Staromiejskim w Toruniu pochodzi z połowy XVIII
wieku, nie jest to więc żaden gotyk.
5.Jeżeli Strażak nie chce odbudowy zachodniej pierzei, to niech nie przeszkadza
tego robić innym.Wydaje mi sie,że akceptuje On działania okupanta o pozbawieniu
Bydgoszczy wartościowych architektonicznie i historycznie obiektów.
6.Rynek z odbudowaną pierzeją odzyska staropolskie,historyczne miary;
przestanie być PLACEM A STANIE SIĘ Z POWROTEM ,Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA,RYNKIEM!
7.Też bym chciał,aby na Stary Rynek wrócił XVI wieczny, renesansowy ratusz z
wyniosłą wieżą. Może kiedyś doczekamy takich czasów ( tutaj akurat zgadzam sie
ze Strażakiem,że Stary Rynek z ratuszem wyglądałby jeszcze wspanialej).
8.Nie mam żadnych kompleksów wobec Torunia,ale wiem, że dopóki nie zostanie
zrekonstruowana pierzeja to nadal nasz rynek nie będzie miał charakteru jaki
należy się miastu o prawie 700 letniej historii!
9. Patrząc na odbudowane, dumne i wyniosłe wieże kościoła pojezuickiego,na całą
pierzeję i na znajdującą się za nią wspaniałą bryłę katedry Bydgoszcz odzyska
chociaż częściowo swój dawny blask. Czyżby przeszkadzało Ci to, drogi Strażaku?
Zapewniam Cię,że będzie to o wiele bardziej imponujacy wygląd niż ten który
jest w Toruniu, gdy patrzysz na kościół Jezuitów( z jedna wieżą)i kościół NMP (
bez wieży,a jedynie z sygnaturką).Proszę Cię, jezeli nie jesteś za, to chociaż
nie przeszkadzaj.
10.To,że akurat w ścianie zachodniej pierzei jest kościół nie ma żadnego
znaczenia. Gdyby był inny budynek to też pierzeję jako całość należałoby
zrekonstruować.Powinniśmy po prostu przywrócić Bydgoszczy to co stanowiło o jej
urodzie i charakterze,a akurat wieże kościoła pojezuickiego były jedną z
najbardziej rozpoznawalnych cech Bydgoszczy.Nie ma w Bydgoszczy kościoła
barokowego, czas więc go przywrócic naszemu miastu!
11.Pewnie Bydgoszcz nigdy nie będzie Toruniem ze względu na ilośc zabytków ( to
wina m.in wojen, zaborów i lat okupacji), ale tym bardziej dlatego powinniśmy
odbudować to co możliwe.Mamy zdjęcia pierzei,rysunki,szkice itd, zachowały się
fundamenty. Z PIERZEJĄ BYDGOSZCZ BĘDZIE ŁADNIEJSZA, a tak naprawdę to o to
chyba chodzi Nam wszystkim, także Tobie Drogi Strażaku.
Pozdrawiam.E,W&F Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Dyrektor Grzegorz Nowak do odwołania
5.000zł NAGRODA za proj. fontanny na Pl.Wolności
www.glos.com/2005/fileadmin/fontanna/regulamin.rtf
oto cały Poznań !!!!!!!!!!!!!!!!!!

STAŁY OBIEKT, nie jeden koncert, który może raz być lepszy raz nieco słabszy, bo Orkiestra miała
słabszy dzień.

I do tego jacy FACHOWCY W JURY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

WIOCHA!!!!!!!!!!!!!!!BRAK WYOBRAŹNI!!!!!!!!!!!!!!!!PORAŻAJĄCA CENA ZA POMYSŁ FORMY Z WODĄ I BEZ!!!!!!!

wyciąg z Regulaminu:

"FONTANNY WOLNOŚCI"
NA PLACU WOLNOŚCI W POZNANIU

Konkurs pod patronatem prezydenta Poznania, Ryszarda Grobelnego
1. Organizator konkursu
Redakcja "Głosu Wielkopolskiego Oficyny Wydawniczej Wielkopolski sp. z o.o. i Miasto Poznań

8. Skład Jury Konkursu
1. Maria Strzałko, Miejski Konserwator Zabytków
2. Tadeusz Jurga, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury
3. Piotr Talaga, z-ca red. nacz. "Głosu Wielkopolskiego" ? przewodniczący jury
4. Anna Szpytko, rzecznik prasowy prezydenta Poznania
5. Paweł Chudziński, prezes Aquanetu
6. Krzysztof Wiśniewski, plastyk "Głosu Wielkopolskiego"

6. Zakres rzeczowy, forma opracowana oraz sposób prezentacji
Wykonanie modelu fontanny w formie wizualizacji wraz z wykonaniem rysunku perspektywicznego lub
symulacji komputerowej przedstawiających fontannę na tle bezpośredniego otoczenia. Opis zawierający
określenie materiałów oraz przybliżony koszt realizacji.
Projekt należy wykonać na jednej planszy o wymiarach 70x100 cm w układzie pionowym, zgodnie z
załączonym schematem (załącznik nr 1). Plan sytuacyjny fontanny, z powiązaniem jej bryły z posadzką
otaczającą należy przedstawić w skali 1:500 na załączonym planie zagospodarowania placu Wolności
(załącznik nr 3).

Rzuty, widoki i charakterystyczne przekroje należy wykonać w skali 1:200.
Wizualizacje 3D z zadanych punktów patrzenia oraz rysunki, o których mowa wyżej, w dowolnej
konfiguracji należy rozmieścić na pozostałej części planszy. Do części rysunkowej należy dołączyć opis
techniczny na formacie A?4 w ilości maksymalnie 4 stron (z możliwością dołączenia uzupełniających
szkiców, rysunków).
Pracę należy złożyć również w wersji cyfrowej (elektronicznej) ? rysunki i opis.

10. Rodzaj i wysokość Nagród
Przewiduje się przyznanie następujących nagród:
I nagroda 5000 złotych oraz rekomendacja do realizacji
II nagroda 3000 złotych
III nagroda 2000 złotych
Jury Konkursu może w ramach ogólnej puli nagród (10.000 złotych) zmienić liczbę i wartość nagród
oraz nie przyznać I nagrody.

16. Zastrzeżenia organizatorów
? Zastrzega się możliwość nie rozstrzygnięcia konkursu, jeżeli żadna z prac nie spełni warunków
konkursu.
? Prace złożone po wyznaczonym terminie będą wykluczone z udziału w konkursie.
? Werdykt Jury Konkursowego jest ostateczny i niezaskarżalny.
? Zastrzega się możliwość publicznej prezentacji prac w trakcie i po zakończeniu konkursu i ogłoszeniu
wyników.
? Zastrzega się, że po rozstrzygnięciu konkursu autorzy poszczególnych prac mogą zostać ujawnieni.
? Projekty nagrodzone w konkursie przechodzą na własność organizatora z zastrzeżeniem praw
autorskich i stosownej dokumentacji. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Segregacja w przedszkolu
Witam po kilkudniowej przerwie, ale byłam z naszymi dziecmi na "zielonym
przedszkolu". Pojechały oczywiscie wszystkie te, które chciały i których rodzice
sie zgodzili.Cześć kosztów pokrył Osrodek Pomocy Społecznej , część solidarnie
zamozniejsi rodzice z grupy.
Dzieci czasami po raz pierwszy miały okazję same sie rozpakować, poukładac
wszystko w szafach, pamietac o plecaku z "basenem" i o tym ,zeby mokre ubrania
rozwiesić. Przy posiłkach same roznosiły talerze, jedzenie i odnosiły je
do"okienka", zachowywały sie tak zaradnie i śmiało, że wzbudzały ogólną sensację
(co oczywiście bardzo je podbudowywało i chodziły dumne z siebie jak pawie).
Dbały o samych siebie i kolegów w znacznie wiekszym stopniu niz to sie dzieje w
przedszkolu (oczywiscie pod nasza dyskretna kontrolą i pomocą). Były bardzo
odpowiedzialne i samodzielne. Czasami chodziły "załatwiac" rózne rzeczy np na
portiernię, w kuchni itp. jeszcze tydzień i zawojowałyby cały ośrodek, w którym
bylismy.
Gdy miały smutki i tesknotki, to przychodziły sie poprzytulać i pogadać o tym i
dowiedziec sie, że tesknota, to zupełnie cos normalnego.
Niektóre dzieci (te z biednych rodzin)były po raz I poza W-wą, czasem I raz na
basenie i wogóle gdzieś poza swoim podwórkiem.
Niektór dzieci (te z rodzin gdzie prawie wszystko robi sie za dziecko) miały I
raz okazję zrobic cos samemu (może trochę "gorzej" niz dorosły ale za to
samodzielnie)czy zadecydowac czy ma zjesc 1 kanapkę czy 2.
Poza tym bylismy całymi dniami na świerzym powietrzu, codziennie na
basenie oraz zrealizowaliśmy projekt dzieciecy o basenie i wszystkim co dzieci
interesowało na ten temat. W związku z tym dzieci (samodzielnie!) nakreciły
kamerą 2 wywiady: z pielegniarką (odpowiadała na pytanie :dlaczego w basenie nie
można robić siusiu i czy pływanie jest zdrowe) oraz z ratownikiem (po co jest
ratownik itd), umówiły z kierownikiem pływalni wycieczke ,zeby obejrzec basen
"od dołu" (odpowiadały sobie na pytanie: jak to sie dzieje, że woda jest czysta
i jak sie ja dolewa), zrobiły projekty urzadzeń, makiety basenu i inne modele
(np; kostiumów kapielowych), zmierzyły basen miarka i krokami itd.
Teraz potrafią postawić hipotezę (przypuszcamy, że...) i ją zweryfikować
(sprawdziliśmy, że...).
Po przyjeździe do przedszkola chca jeszcze dowiedziec sie jak powstaja fale, ale
trzeba nam chyba dotrzec do jakiegos oceanologa oraz zrobic filtr naturalny
(taki był w "sercu basenu" jak nazwał miejsce z urzadzeniami nasz przewodnik)z
butelek po coli, paisu, żwiru itp.I o wszystkim opowiedziec rodzicom i
zaprezentować makiety ,szkice, rysunki, filmy i zdjecia.
Jak na 5 dni to duzo, prawda? A najlepsze bylo to, ze nie było przymusu -
kto nie chciał, to wyłaczał sie na jakiś czas i robił cos innego. (Ale w "sercu
basenu siedzielismy chyaba z godzine, bo dzieci wszystkie te urządzenia
szkicowały "z natury"i nie chciały wyjśc).
A miało byc o segregacji - przepraszam ,trochę to nie na temat, ale nie
mogłam sie powstrzymać.
emka13 Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: źródła historyczne
: ŹRÓDŁA HISTORYCZNE ::.


Jak wiadomo historii z kosmosu nie wymyślono. Pewnego razu nie usiadł pewien człowiek i nie napisał dziejów wszystkich państw ot tak sobie. Tych ludzi było więcej. O wiele. I proces tworzenia historii wcale nie odbył się podczas jednego dnia. Trwał wieki. I trwa nadal. Poza tym nikt jej nie wymyśla. Tworzą ją ludzie. A fakty dotyczące życia różnych ludzi, wielu wydarzeń są zawsze udokumentowane. I o tym właśnie będzie. O źródłach historycznych pisanych. Bo chyba wiadomo jakie są te niepisane. To wszelkiego rodzaju przedmioty, które informują nas o sposobie życia, modzie, zajęciach, sztuce ówczesnych ludzi.

Przejdźmy jednak do tematu. Źródła historyczne oprócz tego, że dzielą sie na pisane i niepisane, posiadają także podział wewnętrzny, to znaczy, ze wśród źródeł pisanych rozróżniamy:
» źródła aktowe
» źródła narracyjne
» literaturę piękną
» źródła kartograficzne
» źródła ikonograficzne
» źródła statystyczne

Postaram się omówić każdy z rodzajów, aby czytelnik miał jak najlepsze pojęcie o tym, skąd ci wszyscy mądrzy ludzie wiedzą tyle o historii.

Tak więc (wiem, ze nie zaczyna się zdania od "tak więc", ale już mi w nałóg weszło) zacznijmy od źródeł aktowych. Wiadomo: są to wszelkiego rodzaju dokumenty zawierające jakąś decyzję. Co do nich zaliczamy? Na pewno akty prawne, dekrety, ustawy, sojusz, akty wypowiedzenia wojny, konstytucje, pakty, unie, przymierza, etc. Niekoniecznie władze w państwie mogą wydawać dokumenty zaliczające się do tych źródeł. Dużą rolę tu ma też biurokracja kościelna, która przecież wypisuje wszelkie akty chrztu, akty zawarcia małżeństwa i wiele innych. Nawet umowy spisywane przez osoby cywilne mają dla nas jakąś wartość historyczną.

Przejdźmy teraz do źródeł narracyjnych. Zaliczymy do nich wszelkiego rodzaju roczniki, dzienniki (między obiema formami jest subtelna różnica, głównie graficzna: w rocznikach data wydarzeń opisywanych znajduje się przed tekstem, w kronikach natomiast daty wplecione są w tekście), dzienniki, pamiętniki (również należy podkreślić odmienność obu form: w dzienniku opisany jest każdy kolejny dzień, czego nie musi przestrzegać autor pamiętnika), listy (chociaż nie zawsze: kiedyś władcy zawierali wiele różnych paktów właśnie w listach, są to wówczas źródła aktowe), to także prasa, o ile nie ma w niej żadnych dokumentów podlegających pod pierwszy typ źródeł. W każdym razie źródła narracyjne charakteryzują się podstawową cechą: opisują podjętą decyzję.

Uwaga! Często trudno odróżnić nam dokumenty ze źródeł aktowych i narracyjnych. Głównie chodzi o wszelkie akty ze średniowiecza, gdyż już później różnica zaczynała się coraz bardziej wyostrzać. Jednakże czytając chociażby edykt mediolański można by było mieć wielkie wątpliwości, czy to aby na pewno nie jest źródło narracyjne.

Co tam dalej...? A tak, literatura piękna, z której dowiadujemy się o obrzędach, warunkach i stylu życia ludzi z dawnych epok. Jednakże literatura piękna rzadko brana jest przez historyków za wiarygodne źródło historyczne, gdyż autor pisząc powieść czy wiersz może wymyślić sobie, co tylko mu przyjdzie do głowy. Dlatego nie wolno traktować wszystkiego jak niepodważalne fakty, a każdej postaci jako na pewno żyjącej niegdyś osoby. Wiele z nich może być wytworem wyobraźni autora. Aby dowiedzieć się, czy dana osoba istniała kiedyś i czy wydarzyło sie to wszystko w jej życiu, o czym zapewnia nas pisarz, należy skorzystać czasem ze słowników czy encyklopedii. Tam na fikcję literacką miejsca nie ma. Jednak często literatura piękna jest jedynym źródłem wiedzy o jakimś wydarzeniu, uczestniczących w nim ludziach. Najlepszym przykładem są dzieła Homera: "Iliada" i "Odyseja".

Kolejne trzy typy źródeł są bardzo proste w rozpoznaniu i zdecydowanie łatwiejsze w odczytywaniu od tych wyżej przedstawionych.

Źródła kartograficzne to wszystkie mapy. Jednak mapa z XVII wieku będzie się znacznie różniła od tej sporządzonej pod koniec XX wieku. Patrząc na nieaktualną mapę możemy jednak dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Na przykład jaki był stan wiedzy geograficznej ówczesnych ludzi, podział polityczny w kolejnych wiekach, jakie lądy już poznali, a jakie okrywały się jeszcze tajemnicą czekając na odkrywców późniejszych epok.

Źródła ikonograficzne to nie tylko obrazy, chociaż one stanowią podstawę. To także wszelkiego rodzaju plakaty, afisze, karykatury, rysunki, szkice. Na nich widzimy ludzi z dawnych czasów, ich stroje, otaczające ich przedmioty, krajobrazy. Zobaczymy przede wszystkim człowieka - w danej chwili, w danych realiach. Poprzez różnorodność technik malarskich dowiemy się o mentalności ludzi, przemianie sposobów malowania.

Ostatnim źródłem są źródła statystyczne. Cóż o nich? Są to tabele, wykresy, etc. zawierające dane liczbowe dotyczące danego zagadnienia, na przykład: powierzchnia państwa polskiego w kolejnych wiekach, siły zbrojne Polski i Niemiec (III Rzeszy) przed kampanią wrześniową.

Jak widzimy każda kartka papieru może mieć wartość historyczną. Jeśli jeszcze nie dla nas, to z całą pewnością dla późniejszych pokoleń. Przegldaj reszt wypowiedzi




Strona 2 z 2 • Wyszukano 139 postw • 1, 2 
Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Czuje sie fajnie ! Design by SZABLONY.maniak.pl.